7. Durna smarkula
Ino wleciała zdyszana do mieszkania, było po 13 ponieważ nie śpieszyła się tak jak do Suny. Kwiaciarnia była zamknięta, jej rodziców też nie było nigdzie widać. Na stole leżała kartka. „ Nie wiemy kiedy wrócisz z misji, pojechaliśmy do wioski Johame z okazji urodzin taty. W lodówce masz troszkę dango i tortu ryżowego ~ I.Y ” Blondynce zrobiło się przykro, liczyła, że zdąży złożyć jeszcze tacie życzenia urodzinowe. Trudno takie życie shinobi. Ino zjadła obiad i udała się na parter otworzyć kwiaciarnie. Miała ze sobą kilka zwojów medycznych i zamierzała się pouczyć. Ale najpierw obowiązki! Otworzyła drzwi wpuszczając ciepłe powietrze do środka. Powymieniała kwiaty w wazonach układając nowe kompozycje. Powycierała kurze i posegregowała nasionka. Teraz miała czas aby usiąść i potrenować na ledwo żyjących roślinkach. „To świetne ćwiczenia na kontrolę chakry. Swoją drogą, ludzie są dzisiaj dziwnie zabiegani”. Przed wejściem do kwiaciarni widziała tylko jak wszyscy przemykają w tą i...